I ty zostaniesz homofobem

Co jakiś czas wypływa w mediach – zwłaszcza latem, kiedy niewiele się dzieje w polityce – temat gejów. A to “parada równości” nie dostała pozwolenia na przemarsz pod kościołem, a to media niewystarczająco entuzjastycznie opisały irlandzkie referendum w sprawie homozwiązkow (homofobia bezobjawowa)… Ostatnio, jak się dowiedziałem, zawodowi działacze LGBT dopatrzyli się przejawów homofobii w Holandii:

http://nu.nl/algemeen/4046825/derde-van-nederlanders-ziet-liever-geen-zoenende-homos.html

Jedna trzecia Holendrów nie ma ochoty oglądać publicznego okazywania sobie afektu przez pary homo, co zdaniem ministra ds emancypacji jest sytuacją bardzo poważną i wymaga uwagi (czytaj: większych nakładów m.in. z moich podatków na “edukację”). Można by ten tekst polecić wszystkim specjalistom od walki o nowy wspaniały świat w Polsce (w rodzaju zawodowego geja Jacka Poniedziałka, który lęka się nadejścia Iranu) – niech zobaczą, że  pranie mózgów przez parę dekad to naprawdę nie jest właściwa droga, bo akcja wywołuje reakcję… Ale takie podejście wymagałoby założenia, że ta czerwona hołota umie czytać ze zrozumieniem – a gdyby tak było, nie byliby czerwoni, wiec daremne żale, próżny trud, bezsilne złorzeczenia…

Absurdalne, pomyślałby ktoś – ot, nudzi się jakiś aktywista i czepia się kogo popadnie. Ale sprawa jest znacznie poważniejsza: jak w każdej (obyczajowej, ale nie tylko) rewolucji, ważna jest podkładka naukowa – w końcu rewolucja nie udaje się dzięki zdeterminowanym fanatykom, tylko z powodu obojętności większości, której po prostu wszystko zwisa (a takich najłatwiej spacyfikować metodą “na autorytet”). No a jak taki autorytet publikuje w “Bioethics”, po angielsku, i jeszcze wisi toto w internetach to klękajcie narody: prawda objawiona na miarę naszych możliwości.

Do rzeczy, Banachewicz, do rzeczy: najnowszy przykład takiego uczonego tłumaczącego masom, jak będzie wyglądał nowy wspanialy świat, to Timothy Murphy – zapamiętajcie to nazwisko, bo to może być nowy Trofim Łysenko:

http://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1111/bioe.12168/full

I cóż postuluje pan bioetyk?

– sprzeciw wobec adopcji dzieci przez pary homo jest zły, bo przecież ludzie często najpierw mają dzieci, a dopiero potem dokonują coming out, więc nie można ich dyskryminować na tej podstawie

– uznanie adopcji przez gejów za dopuszczalne wyłącznie jeśli nie ma innej możliwości (tzn pary hetero) to zło i przejaw pogardy dla LGBT

– in vitro i zamrażanie spermy powinno być dostępne dla osob transgender (nie mam pojecia jak to przelozyc na polski – transseksualista to nie to samo)

– syntentyczna sperma i gamety, co pozwoli osobom LGBT na wyrażanie swojej tożsamości poprzez rodzicielstwo.

 

 

Bolszewików też na początku nikt nie traktował poważnie.

 

Tags: ,

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s


%d bloggers like this: