Marcin Król mówi jak było

Od zarania dziejów każdą władzę wspierają klakierzy: uzależnieni od pańskiej łaski artyści plujący w zadanym kierunku; funkcjonariusze w służbie ciszy zamilczający w mediach te tematy, ktore zamilczeć trzeba – i oczywiście filozofowie. Z wiekiem dochodzę do wniosku, że – moze z wyjątkiem ekonomistów i teologów – nie ma bardziej szkodliwej profesji niż zawodowy filozof. W przeważającej większości są to ludzie pozbawieni kontaktu z rzeczywistością, zaczadzeni własnym wyśnionym poczuciem elitarności, gotowi uzasadnić pięknym językiem największą podłość i najgorszą bzdurę – i mający wpływ na studencką młodzież: naprawienie spustoszenia poczynionego przez takich ludzi w umysłach młodych tumanistów to syzyfowa praca.

Rząd dusz to fajna sprawa, ale nie wystarcza: czasem trzeba się jeszcze pogrzać w blasku reflektorów – i jak takiego intelektualistę-filozofa przyciśnie potrzeba, to wydaje książkę (jak w starym kawale: Co trzeba było zrobić, żeby zostać w III RP autorytetem moralnym? Wydać jedną książkę i dwóch kolegów). Najnowszy przykład takich umysłowych wydzielin to “Bylismy głupi” Marcina Króla.

Jak na wielkie i ważne dzielo przystało, przemyślenia pana profesora można znaleźć na stronach TOKFM – gdyby nie ten zasłużony portal (i oczywiście wydawany przez “Politykę” Niezbędnik Inteligenta), statystyczny wyborca kolejnych wcielen udecji (ROAD / UW / PO – i jeszcze jakieś kanapy po drodze) nie wiedziałby co myśleć. O czym?

  • o historii (konkretnie o Żołnierzach Wyklętych):
    Byli to bardzo biedni ludzie, którzy słusznie obawiali się powrotu do normalnego życia
  • o historii najnowszej (po 1991):
    Od tego czasu Kościół znajdował sie na zapleczu wszystkiego, co zdarzyło się w Polsce
  • o współczesności:
    Nie ma oligarchôw, nie ma łobuzów (jak na przykład w Czechach)

    Na tle państw europejskich, a zwłaszcza postkomunistycznych, w Polsce korupcja czy zwyczajne złodziejstwo na szczytach władzy nie istnieją

Ludzi o mocnych nerwach i żołądkach zachęcam do zapoznania się z większymi fragmentami na TOKFM, a kto skłonny pozbyć się 26 złotych, może katować się calością.

Móglbym się jeszcze pastwić nad tym dziełem, ale po co – pan profesor Król podsumował się sam:

Historycy i publicyści mało o tym piszą. Rozumiem ich. Bardzo trudno jest podać fakty, które by świadczyły o tym, jak Kościół wpływał na polską scenę polityczną. Ja jednak mogę spekulować, więc myśląc o narodzinach i rozwoju polskiej sceny politycznej, mówię więcej, niż wiem.

I wychodzi na to, że autor ma rację: rzeczywiście byli głupi – on i jego środowisko – a niektórym z nich niestety nie poprawilo się z wiekiem nic a nic.

Tags: , ,

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s


%d bloggers like this: