Śniadanie mistrzów na jakich zasługujemy

A już, już wydawać się mogło, że coś się zmienia: wyczuwający instynktownie lokalizację konfitur ludzie kultury (i ludzie sztuki, posłowie i posłanki oraz ludzie nauki, że tak Kultem polecę) zaczęli się przyznawać do braku zachwytu Ryżym i jego ferajną, więc mozna było nabrać nadziei na zwinięcie ochronnego parasola PR nad najgłupszym rządem ostatniej dekady…

Oj naiwny jesteś Banachewicz, naiwny – stare toto, a w bajki wierzy. Ryży dostał po łapkach za majstrowanie przy OFE, ale jak się okazuje – potworny straszak kaczyzmu wciąż działa. Żeby jednak nie olać fochów artystów tak zupełnie, Ryży spotkał się z artystami na debacie. W charakterze neutralnego gruntu: studio TVN i program Marcina Mellera.

Jako krytyczna wobec rządu widowni: Zbigniew Hołdys (o Kaczyńskim: “Żaden ubek znany mi z imienia i nazwiska nie narobił tyle gnoju w relacjach między Polakami, co ten posraniec. Najbardziej parszywa postać, jaką pamiętam, a pamiętam nawet Władka Gomułkę dobrze. Powinno się go wpakować do Wastoka iwystrzelić w kosmos bez możliwości powrotu kiedykolwiek.”), Tomasz Lipiński (“Zrobiłbym to samo, bo rządy PiS były czymś, czego nie chciałbym jeszcze raz przeżywać, a PO była jedyną siłą, która mogła zatrzymać Kaczyńskiego“), Marcin Meller (“Gdybym miał skrytykować PO jeszcze raz, to bym się zastanowił“)… I doczepiony chyba jako kwiatek do kożucha Paweł Kukiz.

Czego można było się po takiej “debacie” spodziewać? Pustosłowia Ryżego grającego kartą “dobry car i źli bojarzy” “sprawny premier i źli urzędnicy plus straszna opozycja” i może jakichś delikatnych foszków ze strony zaproszonych muzyków (na zasadzie “bolączek” i stękającego na złe urzędy Lipińskiego, bo przecież co do zasady – że nie ma alternatywy- wszyscy się zgadzają)… No, w każdym razie wszyscy inteligentni, wykształceni etc…

Moją uwagę zwróciły tak naprawdę dwa fragmenty: pierwszy, kiedy – znający konstytucję w stopniu najlepiej z zaproszonych do studia osób – Paweł Kukiz próbował się czegoś dowiedzieć na temat POwskiej obietnicy wprowadzenia JOW. Niestety, Ryży jest facetem, który ślizgałby się pod górę, więc próba przygwożdżenia go merytorycznym pytaniem była z góry skazana na niepowodzenie.

I fragment drugi, kiedy Tusk wyjaśnił radość, jaką stanowi jazda samochodem po polskich drogach faktem, że jest ciężko, bo dużo się buduje (gdzieś już ten argument słyszałem – wychodzi na to, że PRowcy Ryżego są warci swojej ceny).

Jeśli ktoś miał niskie oczekiwania, to się nie zawiódł: mamlanie, bolączki, expose Ryżego przy kawie – i prowadzący pilnujący, żeby przypadkiem rozmowa nie odbiegła od scenariusza, który sprawiał wrażenie gospodarskiej wizyty Gierka przeniesionej w XXI wiek. Wicie, rozumicie, macie rację, tylko co ja mogę… A to opozycja niedobra, a to gdzie indziej premier / szef partii może więcej – generalnie, Tusk przyjął linię obrony pod hasłem “impotencja”: i o dziwo, to przeszło (przynajmniej jeśli uznać opinie wyrażane w internetowych komentarzach za miernik nastroju).

I jedno mnie tylko zastanawia: co w tym towarzystwie robi Paweł Kukiz? Nietrudno zauważyć, że w zestawie TVNowych biesiadników wokalista Piersi to jedyny człowiek nie płynący z prądem: i co, nagle uwierzył że Ryży zachowa się jak facet z jajami? Przecież słuchając “wypowiedzi” Hołdysa, Lipińskiego i Mellera można z góry przewidzieć co powiedzą…

Panie Pawle, wiosna panu do głowy uderzyła i zakłóciła kontakt z rzeczywistością? Towarzystwo potakujących wazeliniarzy naprawdę do pana nie pasuje…

Tags: , , , , , , ,

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s


%d bloggers like this: