Nigel Farage – trzy odsłony

Wbrew pozorom, korytarze brukselskich instytucji nie są zapełnione wyłącznie idiotami w rodzaju Martina Schultza i zboczeńcami takimi jak Daniel Cohn-Bendit – i zdarzają się tam ludzie rozsądni. Do tych nielicznych wyjątków należy brytyjski deputowany Nigel Farage, którego można by opisywać rozmaicie, ale znacznie lepszym pomysłem jest chyba oddanie głosu jemu samemu.

Najpierw: komentarz krewkiego Brytola do wyboru człowieka znikąd, czyli Hermana van Rompuya na stanowisko oberkapo tego całego jarmarku (bonus track: Jerzy Buzek z miną kota srającego na pustyni):

Odsłona druga: zwięzła recenzja finansowej tragikomedii pt. “nie będzie logika pluć nam w twarz, czyli nikt nigdy nie zbankrutuje, choćby nie wiem jak spieprzył sprawę”

I na deser – bardziej rozbudowana wersja powyższej recenzji

Tags: , ,

2 Responses to “Nigel Farage – trzy odsłony”

  1. acoherentia Says:

    “Proszę pana, kim pan właściwie jest?”
    Kim, widać doskonale, a raczej nie widać, bo od czasu wyboru pana van Rompuya słuch o nim zaginął, może gdzieś się ukrywa biedny, przygnieciony odpowiedzialnością za całe UE-państwo człeczyna?

  2. Banan Says:

    nic nie poradzę, ale przypomina mi się dialog z “Psów”:

    – Kim ty, kurwa, jesteś?
    – Kurwą. A ty?

    W przypadku van R. nawet na tyle nie ma co liczyć… Ale jak szefem tego interesu jest takie zero a szefową MSZ – sowiecka agentka, to czego oczekiwać?

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s


%d bloggers like this: