Martwica mózgu – przebudzenie?

Kto by pomyślał? Od ładnych parunastu lat Zjednoczone Królestwo Czegoś Tam dziarsko maszerowało w kierunku lewackiego multi-kulti, redystrybucji dochodu na rzecz pokrzywdzonych przez przemiany, troski o edukację seksualną młodzieży i w ogóle kwiatków w każdym wazonie.

Wprawdzie skutki były odwrotne do zamierzonych (banki w City utraciły kontakt z rzeczywistością i wyssały z budżetu grube miliony, nienawidzący Zachodu mułłowie mnożyli się jak króliki, a wskaźniki dzietności nieletnich biły wszelkie rekordy), ale zdaniem lewactwa wszystko było w porządku. Degrengolada dumnego (niegdyś) Albionu trwałaby pewnie dalej – zwłaszcza gdyby premierem wciąż był ulubiony pudelek George’a Busha, Teflonowy Tony Blair – ale na szczęście wyborcy pokazali Partii Pracy środkowy palec.

Rozbestwieni JOW-ami Brytyjczycy byli w szoku: po raz pierwszy od bodajże trzydziestu lat konieczne było utworzenie rządu koalicyjnego – jak w takich warunkach rozliczać rząd z obietnic? Obserwując politykę holenderską (gdzie uzgadanianie wspólnego stanowiska i negocjowanie absolutnie wszystkiego to coś narodowe fetysze) nie byłem przesadnym optymistą, ale z upływem czasu zacząłem Brytyjczykom zazdrościć.

Klasyk powiedział kiedyś, że każdy nowy rząd ma na przeprowadzenie zmian 100 dni, bo potem jest już tylko trwanie – i wygląda na to, że ekipa Torysów i Liberalnych Demokratów zdaje sobie sprawę z tego, że czas działa na ich niekorzyść. Reforma finansów publicznych, skrócenie smyczy sektorowi bankowemu, gruntowna reorganizacja sił zbrojnych… A na deser herezja nad herezje: próba zagonienia do roboty “zawodowych bezrobotnych”!

http://www.bbc.co.uk/news/uk-politics-11704765

Krótko i zwięźle: o ile ktoś nie jest chory, musi się wziąć do roboty, bo pracująca reszta kraju nie ma ochoty do niego dopłacać. Wszystko oczywiście ubrane w piękne słówka – i skowyt arcybiskupa Canterbury o wtrącaniu ludzi w spiralę niepewności (ja rozumiem, że kościół anglikański jest postępowy, ale nie znać II listu do Tesaloniczan to jednak trochę obciach dla duchownego tej rangi) – ale do tego się pomysł Duncan Smitha sprowadza.

Gdybyż jeszcze reszta Europy wzięła z pomysłów Cameronowego ministra przykład…

Tags: , , , ,

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s


%d bloggers like this: