Na brunatnej Ukrainie – odsłona kolejna 10.01.2010

Za niecałe dwa tygodnie nasz strategiczny sojusznik będzie sobie wybierał prezydenta. Nie zazdroszczę specjalnie Ukraińcom, których wybór sprowadza się do “pięknej Julii” (osoby ściganej w pewnym momencie listami gończymi i przez FSB, i przez FBI – rzadkie osiągnięcie) i Wiktora Janukowycza, będącego właściwie kukiełką w rękach biznesu z Donbasu… Na obrzeżach polityki nad Dnieprem pałęta się jeszcze gładkolicy Juszczenko, którego jednak nikt nie traktuje poważnie – z wyjątkiem, ma się rozumieć, polskich polityków.

Ale zanim prasa zacznie nas bombardować doniosłością dokonanego przez Ukraińców wyboru (zupełnie jakby między geopolitycznymi planami Julii i Wiktora była jakakolwiek różnica – i wbrew nadziejom lewactwa, jedni i drudzy robią sobie z polskich bajek o partnerstwie “grubą nieprzyzwoitość”), zajrzyjmy co działo się na wschodnich kresach II RP sześćdziesiąt pięć lat temu. Oddaję głos Dymitrowi:

Galicja/Lubelszczyzna/Wołyń – grudzień 1944

Badaczom ludobójstwa dokonanego przez nacjonalistów ukraińskich udało się ustalić, że w grudniu 1944 r. z ich rąk zginęło 1896 osób (głównie Polacy), w tym terytorialnie (wg przedwojennych województw):

wołyńskie: 4 zabitych
lubelskie: 21 zabitych
lwowskie: 113 (większość ofiar na terenie Polski Ludowej)
stanisławowskie: 332 zabitych
tarnopolskie: 1426 zabitych

Podane liczby te nie obejmują szacunków.

Największe masakry:

22.12.1944 – Toustobaby (pow. Podhajce): 82 osoby
24.12.1944 – Ihrowica (pow. Tarnopol): 80 osób
24.12.1944 – napad na miasto powiatowe Dolina (woj. stanisławowskie): 58 osób
28.12.1944 – Łozowa (pow. Tarnopol): 106 osób
31.12.1944 – Worochta (pow. Nadwórna): 72 osoby
nieustalona data dzienna:
pierwsza połowa grudnia – Kolonia Bazarska (pow. Czortków): ponad 100 osób
Presowce (pow. Zborów): 103 osoby

Jak widać, eskalacja mordów miała miejsce na Tarnopolszczyźnie pod koniec miesiąca. Ich skala nie pozwala wątpić, że było to wznowienie masowego ludobójstwa. Zdaniem G.Motyki przeprowadzało je 9 sotni UPA (ok. 1000 ludzi), nie licząc bojówek SB-OUN i SKW. W obronie ludności polskiej stanęły Istriebitielnyje Bataliony.

Świadectwa:
„Wszystkich nas zaprowadzono do mieszkania miejscowego Ukraińca, gdzie urządzono nad nami sąd. (…) rozebrano nas do naga, ręce i nogi skrępowano drutem kolczastym, na szyję założono przesuwane linki. Każdy najmniejszy ruch rękoma zaciskał pętle na szyi. W takiej pozycji oprawcy nas przesłuchiwali. W tym czasie bito nas kijami po plecach, obcęgami wyrywano paznokcie, nacinano nożem skórę na ciele. Przewodniczący [„sądu”] Matyjaszczuk osobiście ogniem świecy przypalał ciało ofiarom. (…) W przedsionku izby usłyszałem, jak Matyjaszczuk wydawał rozkaz dowódcy grupy egzekucyjnej. Kazał nas wywieźć do lasu i tam rozstrzelać. (…) Ułożono nas twarzami do ziemi. (…) Jeden z oprawców podszedł do mnie i strzelił w plecy w okolicę serca. (…) Mocno drgnąłem po strzale i potem znieruchomiałem świadomie wstrzymując oddech.” [Józef Kaleka, Muszkatówka, pow. Borszczów]

„Po przybyciu do Bazarskiej kolonii (…) miałem sporo czasu na zwiedzenie opustoszałych domów, w których przed trzema tygodniami rozegrała się wielka tragedia. Ciał pomordowanych już nie było. Mieszkania stały otworem, do każdego można było wejść. Ściany, podłogi i meble były brunatne od krwi. (…) Tego widoku nigdy już chyba nie zapomnę.” [Władysław Ślęczka]

„Widziałem, jak wszystkich zaczęli wyprowadzać z domu. Pierwszą ich ofiarą była Tekla Siekierka. Kiedy znalazła się na progu domu, jeden z banderowców do niej strzelił. Upadła ranna na ziemię, zaczęła rozpaczliwie jęczeć, prosząc morderców, by ją dobili. Wtedy inny banderowiec, który trzymał w ręku blaszaną bańkę, oblał ją jakimś płynem. (…) Podpalił wiecheć słomy i rzucił na nią. Zaczęła płonąć jak żywa pochodnia.” [Tadeusz Zarzycki, Toustobaby, pow. Podhajce]

„Pamiętam także małego chłopczyka 2-3 letniego z rodziny Czerwińskich, z którego oprawca zdarł na żywca skórę.” [Józef Zarzycki, Toustobaby]

„Banderowcy hurmem weszli do mieszkania. Mama stała na środku izby, zasłaniając Bronię. Zaczęły obie prosić: «darujte żyttia, darujte żyttia». «A, ty choczesz żyty, ty choczesz żyty…». I tu nastąpił cios. Rozległ się przerażający, jakby nieludzki głos mamy. (…) Kierujący akcją powiedział widocznie do początkującego banderowca: «a teper ty, Wasyl». Bronia cicho upadła, a instruktor powiedział niby na ćwiczeniach: «daj jij szcze raz».”[Karolina Łagisz, Łozowa]

UPA vs. Sowieci i IB

W grudniu po raz pierwszy Sowieci zastosowali nową taktykę zwalczania UPA. W obławie miało brać udział 10-15 kompanii, każda odpowiadała za 2-3 wsie. Obława miała trwać nieprzerwanie 5-7 dni.

2 grudnia Beria skierował na zachodnią Ukrainę dwie sesje wyjazdowe Kolegium Wojskowego Sądu Najwyższego ZSRR, w celu przyspieszenia procesów.

3 grudnia – atak UPA na wieś Ciemierzyńce (pow. Przemyślany, Tarnopolskie) i zabicie 45 żołnierzy IB.

Grudzień 1944 – atak UPA na lotnisko w Skniłowie k. Lwowa, wysadzenie składu amunicji i zniszczenie 5 samolotów.

8/9 grudnia – atak na stację kolejową w Śniatyniu (Stanisławowskie) i wysadzenie 100 metrów torów. 16. grudnia – wysadzenie dwóch mostów na rzece Prut. Podobne ataki na linie kolejowe miały miejsce także na Wołyniu, niszczono słupy telefoniczno-telegraficzne.

W grudniu 1944 miało miejsce 5 ataków UPA na rajcentry (centra administracji) w obwodzie stanisławowskim.

Jak widać, tam gdzie UPA wznowiła ludobójstwo Polaków (Tarnopolszczyzna), praktycznie żadnej walki z Sowietami nie prowadziła (nie licząc ataków na IB).

UPA vs. Polska Ludowa

Pod koniec 1944 r. na tereny Bieszczad powróciły kurenie UPA, łącznie ok. 2000 ludzi. Stworzyły tam własny system administracyjny i likwidowały „nieprawomyślnych”, również Ukraińców.
W grudniu 1944 r. w walce z banderowcami na terenie Polski Ludowej zginęło 5 milicjantów a 1 został ranny. Więcej zabitych w walce z UPA najpewniej nie było, gdyż nie przeprowadzano wówczas zorganizowanej akcji jej zwalczania. Na przykład, w pow. Hrubieszów, na 142 aresztowanych przez UB do końca 1944 r. nie było ani jednego członka OUN-UPA. W pow. tomaszowskim spośród 427 aresztowanych tylko 17 było upowcami. Większość aresztowanych to akowcy.

Inne wydarzenia godne uwagi:

W grudniu 1944 Niemcy przerzucili na sowieckie tyły Jurija Łopatyńskiego, który przywiózł Szuchewyczowi wieści od Bandery. Organizowali także zrzuty broni. W zamian UPA uwalniała z sowieckiej niewoli Niemców i przeprowadzała ich przez front.

W grudniu 1944 r. Ukrainiec z Teofipólki (pow. Brzeżany, Tarnopolskie) o nazwisku Dereń, pod wpływem propagandy OUN, zabił polskich teściów, żonę i córkę. Z kolei w Wołochach (pow. Brody, Tarnopolskie) bojówka banderowska zamordowała Ukraińca Dymitra Benedyka za to, że nie chciał zabić żony i teścia narodowości polskiej.

W grudniu 1944 ukraiński proboszcz z Podlisek tak mówił o UPA podczas kazania: „to żadne wojsko, to plugawa banda, która nigdy nie zbuduje żadnej Ukrainy!”. Dostał za to od banderowców wyrok śmierci.
_________________

P.S. Polecam fachowy artykuł analizujący ostatnie wydarzenia na niwie międzynarodowej, zmierzające do potępienia OUN i UPA: http://www.polskiekresy.pl/index.html?act=nowoscifulldb&id=84

Literatura:
S. Jastrzębski, „Ludobójstwo nacjonalistów ukraińskich na Polakach na Lubelszczyżnie w latach 1939-1947”, Wrocław 2007
H. Komański, S. Siekierka, „Ludobójstwo dokonane przez nacjonalistów ukraińskich na Polakach w województwie tarnopolskim 1939-1946”. Wrocław 2006.
G. Motyka, “Ukraińska partyzantka 1942-1960”, Warszawa 2006
^G. Motyka, R. Wnuk, „Pany i rezuny”, Warszawa 1997
R. Niedzielko (oprac.), „Kresowa księga sprawiedliwych. O Ukraińcach ratujących Polaków poddanych eksterminacji przez OUN i UPA”, Warszawa 2007
S. Siekierka, H. Komański, K. Bulzacki, “Ludobójstwo dokonane przez nacjonalistów ukraińskich na Polakach w województwie lwowskim 1939-1947”, Wrocław 2006
S. Siekierka, H. Komański, E. Różański, “Ludobójstwo dokonane przez nacjonalistów ukraińskich na Polakach w województwie stanisławowskim 1939-1946”
W. Siemaszko, E. Siemaszko, “Ludobójstwo dokonane przez nacjonalistów ukraińskich na ludności polskiej Wołynia 1939-1945”, Warszawa 2000
S. Żurek, „UPA w Bieszczadach”, Wrocław 2007

Advertisements

Tags: , , , , ,

2 Responses to “Na brunatnej Ukrainie – odsłona kolejna 10.01.2010”

  1. Auksencjusz Says:

    nastepny dobry post – dziekuje

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s


%d bloggers like this: