Na brunatnej Ukrainie – 13.12.2009

Główny pretekst do mówienia w polskich mediach o Ukrainie to – w ciągu ostatnich miesięcy przynajmniej – spęd dla stadionowej dziczy, znany pod eufemistycznym kryptonimem EURO 2012. Kto by tam miał głowę do historii – zarówno tej przebitej osikowym kołkiem (kto by pomyślał, że w Krakowie tylu amatorów nekromancji), jak i kończącej się na naszych oczach? A czasem obraz wart jest tysiąca słów…

Podziękowania, jak zwykle, dla Dymitra.

Advertisements

Tags: , , , ,

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s


%d bloggers like this: