Kubuś Puchatek w Halloween

“Kubuś Puchatek” to jedna z najwspanialszych książek dla dzieci, jakie kiedykolwiek napisano – a polskie dzieci mają to szczęście, że od kilkudziesięciu lat kanonicznym tłumaczeniem jest wersja Ireny Tuwim. Okrzyk “słoniocy”, zastawianie pułapek na hohonie, odpowiedź na sposób podspodni, mały rozumek – można by napisać osobną książkę o wpływie, jaki na umysłowy krajobraz wielu ludzi wywarła ta cudowna opowieść.

Jak się okazuje, nie tylko młodsze pokolenie odwołuje się – świadomie lub nie – do przeżyć bohaterów ze Stumilowego Lasu. W trakcie swoich przygód, Kubuś Puchatek próbował kiedyś znaleźć miodek w miejscu, w którym słodkiego smakołyku nie było – i im bardziej Kubuś zaglądał do garnuszka, tym bardziej miodku tam nie było.

To kreatywne podejście przyświeca sporej grupie “autorytetów”, które od czterech lat młócą tę samą śpiewkę. Najpierw straszyli apokalipsą, która miała nastąpić po dojściu PiS do władzy – apokalipsa jak na złość nie nastąpiła. Potem histeryzowali, jak to Polska kompromituje się w oczach świata i jeszcze dzień, jeszcze dwa rządów Kaczyńskiego – niechybnie wylecimy z UE, ONZ i NATO, krowy przestaną dawać mleko a psy będą szczekać nie pyskami, tylko wręcz przeciwnie. Nic z tego. Wreszcie udało się usunąć potworny kaczystowski reżim, więc może obrońcy najlepszego z porządków politycznych odpoczną? Bynajmniej – im bardziej PiS nie ma u władzy, im bardziej partia ta się kompromituje i potyka o własne nogi nie umiejąc wykorzystać ewidentnych błędów PO – tym bardziej rozmaitej maści “maleńcy uczeni” upajają się swoim mężnym sprzeciwem, godnym rejtanowskich tradycji.

Przyszła jesień, za chwilę Wszystkich Świętych (lub w wersji dla nowoczesnych Halloween) – nic więc dziwnego, że w debacie publicznej mamy do czynienia z kolejnym odcinkiem nocy żywych trupów. Tym razem z krypty, w której okadzają go wyznawcy proroka z Czerskiej, wynurzył się Aleksander Wieczorkowski – i jakby mało było tego wynurzenia, postanowił jeszcze wydać z siebie “odgłos paszczą“:

http://alfaomega.webnode.com/news/pis,%20czyli%20skorpion%20rozw%C5%9Bcieczony/

Parę rzeczy już czytałem poświęconych świętej wojnie Kaczora z Donaldem (ha, trafniej byłoby powiedzieć paręset – niestety ohydny nałóg pt. wiadomości ma swoje prawa), ale stek histerycznych nonsensów w tym tekście przekracza wszelkie granice.

Pamięć tamtego czasu bezprawia” – sądy sądami, ale sprawiedliwość musi być po naszej stronie – ta maksyma z “Samych swoich” zdaje się przyświecać autorowi. To nic, że najpoważniejsze co wywleczono PiSowi to opłacony służbową kartą kredytową dorsz za osiem złotych – widać ZZZ (Złowrogi Zbigniew Ziobro) zniszczył dowody, wrzucając laptopa do niszczarki.

Poprzednio plan przekształcania demokracji w totalitaryzm, obywateli w poddanych, pluralizmu w system narodowo-socjalistyczny realizowany był na zimno” – dobrowolne oddanie władzy jako totalitaryzm? Narodowe tendencje u facetów, których polityczny rodowód to PPS? Eksplozje JarKacza na wizji jako chłodna kalkulacja? Czy ktoś może mi powiedzieć, jaka jest pogoda u pana Wieczorkowskiego na planecie? Z całą pewnością inna niż tu, na ziemi…

oświeconych Polaków, którym nieudało się wmówcie bredni sprokurowanych przez spindoktorów, specjalistów od fałszerstw, pomówień i prowokacji.” – przepraszam, o którym elektoracie mówimy? Tych, którzy nabrali się na PiSowskie pluszaki w lodówce – czy tych, którzy uwierzyli w Irlandię pod rządami PO? Z moich rozmów ze znajomymi wynika, że jedni i drudzy mają mniej więcej takiego samego kaca…

Nawet tragiczna w skutkach prowokacja PiS-u wobec Barbary Blidy” – ooo, stary dobry temat… Barbara “santo subito” Blida, której śmierć niedługo urośnie do rangi polskiego odpowiednika zabójstwa JFK w Dallas – ale cóż, jaki kraj tacy męczennicy i ofiary…

Po obecnych strukturach rządowych, sądowniczych a w końcu samorządowych kamień na kamieniu by nie pozostał. Na gruzach państwa demokratycznego powstałby wszechwładny aparat przemocy. Funkcjonariuszom kilkunastu jawnych i tajnych służb specjalnych wszystko byłoby wolno na mocy specprawa. ” – furda Zbychu, Grzechu i Miro dogadujący się na cmentarzu i stacji benzynowej – to złowrogi Kamiński odpowiada za demontaż demokracji w Polsce. Albo za próbę tegoż. I za to, że premier odwołał go ale sam nie wie, czy były szef CBA jest teraz tej instytucji pracownikiem, czy nie. I za lewe interesy ministrów. I to jest wszystko prowokwacja PiS i prezydenta. Cztery nogi dobre, dwie nogi złe, bee, bee…

Zastanawiam się tylko: po spodziewanym na 2010 ostatecznym tryumfie dobra nad złem, pogrzebaniem PiS w politycznej trumnie – na kogo apologeci Rządów Miłości zwalą winę za nieudacznictwo Tuska i kompanii? Chyba, że dobijanie watahy ma być spektakularne, ale nie do końca skuteczne – tak, aby przez następne pięć lat móc dalej grać tą samą kartą.

Jeżeli wyobraźnia nas zawiedzie, to sięgnijmy do historycznych relacji dotyczących pierwszych lat III Rzeszy oraz terroru stalinowskiego sprzed 1939 roku.” – ciekawe, że terror stalinowski po 1939 już panu Wieczorkowskiemu nie pasuje do tezy (czyżby był mniej godny potępienia? po co to rozróżnienie?).  Wściekłe opluwanie IPN też skłania ku zastanowieniu: czy panu Wieczorkowskiemu naprawdę jest po drodze z ludźmi, którzy zaciekle zwalczali Instytut – a potem okazywało się, że mają co nieco za uszami? Nie szkoda mu pięknego życiorysu na obronę kreatur w rodzaju Ketmana?

Zbigniew Ziobro dorównuje prokuratorowi Andriejowi Januariewiczowi Wyszyńskiemu w popisywaniu się przed publicznością językiem prawniczym.” – młodocianego szczawia piszącego takie teksty można zbyć lekceważącym machnięciem ręki – ale w ustach człowieka w wieku pana Wieczorkowskiego to po prostu wstyd. Kto jak kto, ale on raczej pamięta jak wyglądały procesy z lat 50tych –  i jeśli naprawdę uważa takie porównanie za uzasadnione, to jest to żałosna końcówka dla człowieka pióra. Ale cóż, to wolny kraj i każdy może się kompromitować tak, jak to uważa za stosowne…

Ale jest w tym wszystkim promyk nadziei: PiS to karta bita i zawiedziona nadzieja wielu ludzi (w tym niżej podpisanego), a odegranie jakiejkolwiek sensownej roli w polskiej polityce mu nie grozi. Może więc lepiej, że tzw. intelektualiści skupiają się na okładaniu przeciwnika, który niczym Gołota leży bezwładnie w rogu, niezdolny oddać ciosu? Gdyby nie to, mogliby się skupić na poprawieniu naszego losu poprzez urządzenie nowego wspaniałego świata.

I wtedy dopiero mielibyśmy przechlapane.

Advertisements

Tags: , , , ,

2 Responses to “Kubuś Puchatek w Halloween”

  1. Ania Says:

    “nieudacznictwo Tuska i kompanii”, “PiS to (…) zawiedziona nadzieja wielu ludzi (w tym niżej podpisanego)” – tak troche abstrahujac od artykulu: jak to jest, ze w Polsce (i pewnie nie tylko) praktycznie KAZDA opcja polityczna/partia jest wielka nadzieja, dzialajac w opozycji, i wielkim rozczarowaniem, bedac u wladzy? Straszne to i smutne. Zastanawiam sie, czy bierze sie to z populizmu, czy ograniczenia wyborcow, czy moze przeciwnie – tychze wyborcow oczu zbyt szeroko otwartych?

    • Banan Says:

      bo nie ma jasnego systemu rozliczania z wyników – każdy może zawsze winę zwalić na koalicjanta. co do oczu: część ma przymknięte (i oni kupują obietnice), część bardzo otwarte – i ci są wściekli.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s


%d bloggers like this: