Mucho macho z Hradczan

Czego to już nie słyszeliśmy o siedzącym na (prezydenckim) stolcu człowieku – że wsteczny, że obciachowy, że integrację europejską hamuje, że watażków na Kaukazie wspiera i rosyjskiego niedźwiedzia niepotrzebnie drażni, że przez niego RadSik szefem NATO nie został, że dzięki jego podpisowi pod Traktatem Lizbońskim Buzek zostałby przewodniczącym PE w minutę osiem… No, generalnie do listy zarzutów brakowało tylko tsunami w Azji i świńskiej grypy w Meksyku (obie te plagi bez wątpienia ustąpiłyby w minutę osiem po podpisaniu przez LK tego prawnego potworka).

Nec Hercules contra plures, a każdy ma takich bohaterów na jakich zasługuje – więc prezydent RP podpisał dokument, którego wynegocjowaniem najpierw się chlubił, potem go krytykował, by na koniec uzależnić swoje zdanie od opinii Irlandczyków (to prezydentem którego kraju on w końcu jest? ja wiem, że na Zielonej Wyspie nasi rodacy to najliczniejsza mniejszość narodowa, ale nie popadajmy w przesadę). W ten sposób na placu boju został prezydent Czech Klaus, który z nacisków “Europy” (reprezentowanej nie wiedzieć czemu przez Daniela “Przedszkolankę” Cohn-Bendita i Martina “Kapo” Schmidta) robił sobie grubą nieprzyzwoitość, że się tak Reymontem podeprę.

No i co? Czechy z UE nie wyleciały, sankcji nijakich na horyzoncie nie widać (a KE potrafiła kiedyś dojechać prawomyślnych  Austriaków za niewłaściwy wybór), za to według najświeższych doniesień liderzy państw Unii zgodzili się na ustępstwa, od których Klaus uzależniał złożenie podpisu pod Traktatem. Mocno trzymał się swoich ustaleń, nie reagował na naciski merdających przed Brukselą kundelków – i uzyskał dla swojego kraju to, czego chciał. Czechy będą miały takie same prawa jak inne kraje UE plus dodatkowe gwarancje – wszystko dlatego, że mieszkańcy kraju nad Wełtawą wybrali sobie na prezydenta człowieka z zasadami, a nie obrażonego na cały świat facecika, dla którego prawdziwym szefem jest towarzysz Sondaż (wsparty rojeniami niewydarzonych doradców).

Lepsze drogi, niższe podatki, niekomunistyczna partia socjaldemokratyczna, rewelacyjne piwo – a teraz jeszcze prezydent twardo walczący o interesy swojego kraju. I jak tu nie zazdrościć wyśmiewanym przez zakompleksionych durniów “Pepikom”?

Tags: , , , , , ,

2 Responses to “Mucho macho z Hradczan”

  1. mw Says:

    Bananie, robi się nudno, zgadzam się ostatnio z Twoimi felietonami i nie ma czego komentować! 😉

    • Banan Says:

      cholera, i co tu zrobić? Przyjdzie się na jakieś bardziej kontrowersyjne tematy przerzucić – najlepiej na syndrom ONW w polskim życiu publicznym…

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s


%d bloggers like this: