Ziomal w pasiaku

Niestety szlag trafił moje zeszłotygodniowe mocne postanowienie i znów zacząłem czytać serwisy informacyjne – cóż, taka już natura nałogu. Rzeczy wesołe i weselsze dzieją się praktycznie co dzień: złowrogi Kaczor, niczym mroczne widmo, rękami swojej marionetki chciał obalić rząd – ale Słońce Peru czuwa i rękę podniesioną na władzę miłości odrąbało, piłkarze dali ciała w sposób ostateczny, zima znów zaskoczyła drogowców… A historia się modernizuje.

Im więcej czasu upływa od podjęcia przez Niemców próby “ostatecznego rozwiązania”, tym większy nacisk kładziony jest nacisk na pamięć o Shoah. Jak wiemy oficjalnie, Katyń ludobójstwem nie był i nie ma co się nim specjalnie przejmować – ale Oświęcim? O, proszę państwa, o tym pamiętać trzeba zawsze – jak mogą zaświadczyć przedstawiciele organizacji takich jak Światowy Kongres Żydów albo “Nigdy Więcej”, da się tu znakomicie łączyć przyjemne z pożytecznym – podtrzymujemy pamięć (i zwalczamy czający się za każdym narożnikiem faszyzm), popijając i zakąszając przy tym na koszt podatnika.

Muzeum w Oświęcimiu postanowiło nie być gorsze i też dawaj promować powierzoną ich pieczy placówkę. Ale miejsc kaźni w Polsce i na świecie całe mnóstwo: jak się odróżnić od konkurencji? Tu w sukurs przychodzi nowoczesna technologia:

http://news.bbc.co.uk/2/hi/europe/8307162.stm

Nie, to nie jest dowcip. Muzeum w Oświęcimiu ma swój profil na Facebooku – więc wśród przekomarzanek na temat zdjęć z popijawy albo nowości o internetowej grze w kulki będzie teraz można obejrzeć zdjęcia komina krematorium, dodać muzeum do grona znajomych albo polecić komuś znajomemu… Nie wspominając o możliwości wpisania się w komentarzach ze złotą myślą w stylu “never again” – ciekawe ilu komentujących potrafi wskazać na mapie lokalizację tego wytworu oświeconej europejskiej cywilizacji.

Może jestem staromodny, ale jakoś nie mogę przetrawić tego pomysłu. Kojarzy mi się z pomysłem jakiegoś durnia sprzed kilku lat, żeby przełożyć Biblię na “ziomalski” (slang z blokowisk, o ile mogę ocenić próbki stylu) i budzi taki sam niesmak. Rozumiem oczywiście, że popularyzacja wiedzy jest w dobie internetu i konsol dużo trudniejsza niż kiedyś i trzeba się starać dotrzeć do młodych… Ale na miłość boską, nie za każdą cenę!

Choć w sumie po co ja się kopię z koniem? Teraz jeden z drugim dureń może sobie wkleić taki link do znajomych, poczuje się uszlachetniony (bo przecież podtrzymuje pamięć) a potem pójdzie zagłosować na szykujących powtórkę z rozrywki socjalistów. Show must go on.

Advertisements

Tags: , , , ,

6 Responses to “Ziomal w pasiaku”

  1. michal Says:

    Kopiesz się z koniem. Fb to miejsce jak każde inne, można tam znaleźć i poważne rzeczy (jak się chce poszukać). I ogólnie nie wiem o co Ci chodzi w tym felietonie: czy o piłkarzy, czy o słońce peru, czy o żydów (dobrze, że zginęli? źle, że zginęli?) czy o fejsbuka, czy też wreszcie o ukochanych Twoich socjalistów. Jaką powtórkę, o czym Ty mówisz??

    • Banan Says:

      “Kopiesz się z koniem” – taka karma…

      “Fb to miejsce jak każde inne, można tam znaleźć i poważne rzeczy (jak się chce poszukać)” – owszem, ale moim zdaniem jako otoczenie jest to niestosowne do takich treści. Co będzie następne? Gra o Katyniu? RPG o rzezi Ormian?

      “I ogólnie nie wiem o co Ci chodzi w tym felietonie” – to się zdarza.

      “Jaką powtórkę, o czym Ty mówisz??” – wiesz, hitleryzm nie zaczął się od komór i obozów – tylko od palenia niesłusznych książek. Rozejrzyj się wokół.

  2. Michal Says:

    No i szkoda, że się zdarza – gdyby było jasne o co ci chodzi to moglibyśmy podyskutować, a tak nie wiadomo, który z wątków kontynuować. O fb pomyśl tak: może dzięki niemu ktoś się dowie co to był Aushwitz, i że to jednak nie polacy tam mordowali. Nawet jeśli to będzie kilka osób-warto. Co do palenia książek, to tego w Polsce nikt nie czyni. Moim zdaniem kościół, który jest najbardziej agresywny światopoglądowo. Socjalistów dawno u nas nie widziano, chyba, że liczyć ostatnią kadencję PiS.

    • Banan Says:

      “No i szkoda, że się zdarza ” – ok, to chyba niezbyt grzecznie zabrzmiało. Chodziło mi o to, że splotło mi się tutaj kilka wątków i przewodniczącego wśród nich nie ma.

      “może dzięki niemu ktoś się dowie co to był Aushwitz, i że to jednak nie polacy tam mordowali.” – biorąc poprawkę na średnią inteligencję użytownika FB, jedyne co zrozumie to link Auschwitz – mordowanie – Polska. Nie wierzę, że w ten sposób uda się wyedukować kogolwiek z ludzi ubierających nas w odpowiedzialność za tę zbrodnię.

      “Co do palenia książek, to tego w Polsce nikt nie czyni.” – jeszcze. Poczytaj co mówi Dunin i towarzysze z Krytyki Politycznej. Ci ludzie otwartym tekstem przyznają, że ich celem jest eliminacja pewnych słów i poglądów z debaty publciznej. Jeśli to nie śmierdzi Orwellem, to doprawdy nie wiem co mogłoby…

      “Socjalistów dawno u nas nie widziano, chyba, że liczyć ostatnią kadencję PiS.” – Jezu… Czy da się jeszcze w Polsce rozmawiać o czymkolwiek politycznym bez odnoszenia się do jednej z klik? Litości…

  3. bartek Says:

    To tak a propos:
    http://miasta.gazeta.pl/lublin/1,35640,7197314,Henio_Zytomirski_szuka_przyjaciol.html

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s


%d bloggers like this: