Stół i nożyce

Biedny Leszek Miller… Już nawet szkoda mi wypominać jego niegdysiejszy tekst o tym, jak poznać prawdziwego mężczyznę – w końcu ile można kopać leżącego? Wyrzucony na margines polityki, jego partia to jakiś satyryczny plankton, w Łodzi wyborcy pokazali mu ostatnio środkowy palec… Niestety, że o istnieniu tej kreatury pamiętają jeszcze dziennikarze – gdyby nie oni, supersamiec Miller wylądowałby tam, gdzie jego miejsce: na śmietniku historii (daj Boże, z przystankiem w prokuraturze i więzieniu)…

W ostatni piątek połowa mojego ulubionego dziennikarskiego duetu, czyli Igor Zalewski, zaprosiła tę czerwoną skamielinę do swojego programu w TVP Info żeby porozmawiać o jednym z nielicznych dobrych pomysłów Sejmu: penalizacji handlu gadżetami z symboliką komunistyczną. Wolność słowa to oczywiście świetna sprawa, ale – jak dla mnie – ściganie propagatorów hitleryzmu i zostawianie w spokoju apologetów czerwonej gwiazdy to jasny komunikat: brunatny totalitaryzm potępiamy, czerwony już niekoniecznie…

Najlepiej byłoby odpuścić jedno i drugie, ale na rezygnację ze ścigania “faszystów” nie pozwolą ani “bracia starsi”, ani hordy działaczy organizacji w typie “Nigdy więcej” – więc z dwojga złego lepiej już, że będzie jakiś młot na kreatury w rodzaju Łukasza Nowickiego – nie wyskrobanego, niestety, przez swoją mamusię Wandę Nowicką działacza Lewicy Bez Cenzury. Cóż, nikt nigdy nie mógł lewicy zarzucić spójności i konsekwencji – w końcu to czerwoni wymyslili hasło “mądrość etapu”…

W każdym razie Miller, oburzony porównaniem czerwonej gwiazdy na koszulce do dresu ze swastyką, wyszedł ze studia, demonstrując pozę urażonej godności (jakby człowiek tego pokroju miał jakąkolwiek godność). Ciekawe czemu? Przestraszył się, że nie da się już uczcić 22 lipca ? Ktoś  mu utrudni, gdy razem z Cimoszewiczem bedą pić w knajpie “Wołodia”, czy jak tam się ich speluna w Białymstoku nazywa? Następny kretyn oskarżający żołnierzy WiN o rozpętanie wojny domowej nie wywinie się od wizyty w prokuraturze?

Nie wiem  – zbyt wiele razy już się rozczarowałem licząc na to, że ktoś się dobierze do czerwonych pijawek. Ale byłoby miło, gdyby relikty minonego systemu, których miejsce jest pod ścianą albo na szubienicy, zaczęły się czuć troszkę mniej komfortowo. Od czegoś trzeba zacząć.

Advertisements

Tags: , , , ,

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s


%d bloggers like this: