Polewka na gęsto

Prawi i Sprawiedliwi biorą się – który to już raz? – za poprawę wizerunku. Jak głosi starorzymska mądrość, na pochyłe drzewo i Salomon nie naleje: mając do dyspozycji takie tuzy jak Karski i Suski, Wielki Strateg ma raczej umiarkowane szanse na przekonanie do siebie kogokolwiek spoza kręgu fanatyków wierzących w prawicowość (ha!), antykomunizm (haha!) czy nieomylność strategii Prezesa (hahaha!). Już pomijam fakt, że – oprócz straszących w mediach gadających głów – nic tak nie szkodzi PiSowi jak permanentne miotanie się od nowoczesności, poprzez obronę status quo, po odwrót w stronę tradycji. Czasy tryumfów tej partii to marsz po władzę z jasno zdefiniowanym hasłami, nie rozmytymi jeszcze koalicją z Lepperem czy sojuszem z Kwiatkowskim na rzecz “odzyskania” telewizji publicznej – czy ktoś jeszcze pamięta 2005 (poza umysłowymi odpadami krzyczącymi o kaczyzmie i Barbarze-“santo subito-Blidzie – dla tych ludzi czas stanął gdzieś w 2006)…

Ale ja tu o sprawach dawno minionych, a Prawi i Sprawiedliwi szturmują internet – albo uznają omylność Prezesa, albo masowo zaczęli żłopać piwo i oglądać filmiki. Nauczyli się korzystać z Twittera (choć dziwnym trafem, po zakończeniu kampanii do europarlamentu, aktywność zamarła), teraz będzie można – po kliknięciu na ikonkę – zostać licencjonowanym sympatykiem PiS, uczestniczyć w happeningach (konferencje prasowe Suskiego i Brudzińskiego też się liczą? bo jeśli tak, ja reflektuję) i nosić partyjny znaczek!

Trzeba podobno wrócić do walki o uczciwą Polskę – to niewątpliwie świetny pomysł, zwłaszcza w konkteście współdziałania PiS z SLD i ludźmi w rodzaju Brunatnego Roberta, tego samego, który (w konteście afery Rywina, na pokłosiu której PiS wyjechał do władzy) robił jeszcze niedawno za Wujka Samo Zło. I nawet przyklasnąłbym tej koncepcji, ale popatrzyłem na hasło promujące: Join to PiS. Ja rozumiem, że Bierni-Mierni-ale-Wierni nie są tytanami intelektu – ale czy naprawdę nie ostał się na wierchuszce nikt znający angielski w stopniu chociaż przeciętnym? Przecież zdanie z trzema słowami i jednym błędem to propagandowy samograj i miłośnicy penisów i muszek naprawdę nie będą się musieli specjalnie wysilać…

Ale cóż, mamy wolność słowa i każdy może robić z siebie idiotę na dowolnie wybrany sposób.

Tags: , , ,

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s


%d bloggers like this: